Rano do Lilki, a popoludniu

Poniedziałek, 9 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Rano do Lilki, a popoludniu z Afrem pojechałem ukoić nerwy nad jeziorko do Lip. Następnie szoską pocisnęliśmy do Zdroiska, Nierzymia, Różanek, Wojcieszyc i Kłodawy. Na koniec jeszcze na piaski i góreczka za komfortem połknięta jak wisienka.

Kic rano na wydział

Czwartek, 5 czerwca 2008 · Komentarze(4)
Kic rano na wydział i o 10:00 byłem już wolny. Wróciłem do domku i o 11:09 pomyślałem, że może by tak pojechać nad morze. O 11:43 byłem już w drodze do Międzyzdrojów. Tam, oczywiście na samym początku pojechałem zapiaszczyć świeżo przesmarowany napęd. Potem pojechałem do Warnowa, Wisełki i znów plażą wróciłem do Międzyzdrojów. Na zakończenie wycieczki szoską śmignąłem nad Jezioro Turkusowe.








Album

Maraton kominiarzy i górników

Niedziela, 1 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Maraton kominiarzy i górników w Witnicy





Trasa to mordęga. Początek elegancki, całkiem płasko, twardo to można było przycisnąć. Natomiast okolice Bogdańca to prawie sam piach i to konkretny. Koła latały w lewo i prawo. Nie obyło się też bez gleby, na której minęło mnie koło 20 osób. Pierwsze okrążenie więc jak zawsze do dupy. Drugie to jak zawsze potworne skurcze. To co mozolnie odrabiałem, straciłem w jednym momencie. Ale magnez już kupiłem więc czas zacząć kurację.

Dystans ok. 64km, czas 3:25, czyli podobnie jak rok temu. Nic się nie poprawiło, chociaż myślałem, że będzie dużo gorzej. No i trasa chyba trudniejsza.
Miejsce w open to 65... szkoda gadać.

Najważniejsze, że była świetna zabawa :)